Minęło już tyle lat od tamtej wiosny…

3 maja… rok 1848…

Dzień jak codzień, spacerujący przechodnie, bawiące się dzieci i przekupki na targu… Mosina pod wpływem pruskich władz. Nagle z głębi małej uliczki rozlegają się wybuchy i huki broni. Na rynek wbiega kilku członków oddziału powstańczego Jakuba Krauthofera – Krotowskiego. Odbywa się szturm na pruski posterunek. Trwa walka z żandarmami. Spłoszeni mieszkańcy w popłochu uciekają w głąb miasta.

Z daleka słychać jak zbliża się kolejna grupa powstańcow a za nimi – Jakub Krauthofer – Krotowski. Grupa rebeliantów wbiega na pruski posterunek oczekując ostatecznego poddania sie i wycofania oficera wraz ze swoimi żołnieżami. Trwa walka. Słychać odgłosy broni i krzyki broniących się ludzi.

Odbywa się szturm na pruską placówkę, działacze niepodległościowi ostatecznie zdobywają budynek – zrywają pruską flagę z balkonu i wieszają flagę polską. Powiewająca wysoko biało – czerwona flaga jest dla powstanców i mieszkańców Mosiny ostatecznym znakiem osiągnięcia niepodległośći. Jakub Krauthofer – Krotowski ogłasza że Mosina od tego momentu jest stolicą państwa polskiego – “Urzędowo proklamuję i ustanawiam Rzeczypospolitą Mosińską, której godłem będzie orzeł z wieńcem i napisem Polska Powstająca„
Zebrana ludność wiwatuje i cieszy się zwycięstwem. Okrzyki radości nie ustają. Burmistrzem Mosiny został nauczyciel, Wojciech Rost.

******************

Po 6 dniach Rzeczpospolita Mosińska przestała istnieć. Natomiast Krotowski-Krauthofer został uwięziony przez Prusaków.

opracowała: Agnieszka Machelska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ